Grzegorz Wawrzyński
"Palący problem, czyli piekielna przygoda Palacza Smarkacza"
Skecz napisany dla prowadzonego przeze mnie w latach 1995-1999 kabaretu Brzdęk! Jest to część autorskiego przedstawienia pod tytułem School show. Umieściłem go tutaj, ponieważ jako jeden z niewielu moich tekstów nadal jest wykorzystywany przez szkolne i amatorskie grupy teatralne i kabaretowe.
(Jednoaktówka z happy endem)
OSOBY:
P - Palacz - Smarkacz; K - Kolega Palacza, też palacz, chociaż nie do końca; DZ1, DZ2, DZ3 - trzy atrakcyjne, ale niezbyt rozgarnięte panienki, R- rozsądna dziewczynka; D - najprawdziwszy diabeł z piekła; A - najprawdziwszy anioł z Nieba; Z- porządna Zosia (od słowa porządek oczywiście)
SCENA 1
Palacz - Smarkacz i jego kolega biorą się za palenia papierosów w bardzo ustronnym miejscu, tzn. za rogiem szkoły. Są to najtwardsi twardziele, a ten pierwszy jest jeszcze twardszy od drugiego
P Ale się jara!
K Porządnie... Skąd masz takie fajne fajki?
P Sfajczyłem staremu... ale się jara!
K Nooo...o, laski idą... Ale towarówki!
P Popatrz koleś, jak się łapie panienę...
Wchodzą trzy atrakcyjne, ale niezbyt rozgarnięte panienki. Prezentują swoje wdzięki i wdzięczą się do kolesiów.
DZ1 Patrzcie, ćmią chłopaki!
DZ2 Fajne są!
DZ3 Fajnie ubrane!
DZ1 Fajne włosy mają!
DZ3 I kolczyki fajne...
DZ2 Fajnie czuć od nich!
PO, kurtka, ale pierś... pierścionek!
DZ1 Spadaj, frajerku!
P Co jest kobitki, kurtka? Zafajczycie, kurtka?
DZ2 A kopsniesz, kurtka?
P Czego się, kurtka, dla kobiet nie robi...
K ...kurtka!
Częstują się, palą i wszyscy wyglądają na ... idiotów
P Ale się jara, kurtka!
WSZYSCY Porządnie, kurtka!
Właśnie przechodzi Rozsądna dziewczynka
R Wy palicie!
KWypalimy!
R Papierosy palicie!
P Guma słabo się jara...
R Palenie szkodzi zdrowiu!
Palący wybuchają śmiechem
DZ2 Zamelduj koniowi.
R Palenie szkodzi innym!
Chwilę się zastanawiają, ale też wybuchają śmiechem
DZ3 Kup se wałek i przejdź się kawałek.
R Kto pali, ten ma pryszcze
Odruchowo sięgają rękami do twarzy, panienki wyciągają lusterka.
DZ1 Trujesz...
R Ależ skąd! Czytałam w Popcornie.
P Fajnie, że przyszłaś; szkoda, że musisz już iść!
R Od palenia nogi robią się krzywe!
Panienki oglądają nogi; kolega Palacza też.
R I lakier nie trzyma się paznokci... i nos się nie trzyma makijażu...
Panienki rzucają papierosy
R Włosy rosną na uszach i na nosie...
Kolega Palacza jest przerażony.
R I w ogóle się łysieje!
Wszyscy z wyjątkiem Palacza - Smarkacza przechodzą na stronę Rozsądnej Dziewczynki.
P Co jest, kurtka, słuchacie tej baby?!
DZ1 Od palenia robi mi się tak jakoś słabo...
P Pękacie?!
DZ2 Papierosy śmierdzą. Powąchaj się przed lustrem!
P Koleś! Z babami, kurtka, trzymasz? Nie bądź, kurtka, prusakolep!
K Nie drzyj gumiora! Jeszcze przed Pierwszą Komunią miałem rzucić... i już nie będę mówić "kurtka"... Kurtka!
R Ty ciemniaku!
DZ3 Wredny palacz!
DZ1 Zapalnik!
DZ2Dymiarz!
K Kocmołuch!
P Odbiło wam?!
R Poddaj się i rzuć palenie.
P Spadaj na bambus liście pompować!
WSZYSCY Rzuć palenie! Rzuć palenie! Rzuć palenie...
Palacz - Smarkacz ucieka przed napierającymi na niego.
SCENA II
Palacz - Smarkacz kilka lekcji później. Diabeł i Anioł w walce o jego duszę ( a dokładniej zdrowie)
P Co jest? Nikt nie przychodzi popalić? To już trzecia przerwa...
D Ej, koleś, zapalimy?
P Co by nie...
Palą
P A coś ty taki czerwony i osmolony?
D Od palenia ... w kotle.
P Nie znam. Ja palę Extra Turbo Stereo Silne... To ile ty dziennie palisz?
D A ktoby zliczył.. ile się zmieści.
P Nie rozumiem... kilka naraz?
A To szatan jest przecież, matołku!
P Kto???
A No co, diabła nie widziałeś w telewizji?
D Cześć...
P O krótka rączka! Chyba zapaliłem dzisiaj o jednego za dużo.
A W ogóle nie powinieneś palić...
D Nie słuchaj tego przerośniętego łabędzia. Pal ile płuca zapragną. Jak się napalisz, to kto wie, może karierę u nas zrobisz.
P wielką?
D Piekielnie wielką! Własny kociołek możesz mieć; z regulacją wysokich temperatur.
P Nie przepadam za wysokimi temperaturami...
D Jak to? A papieroski?
A Odczep się od niego, rogaczu, bo jak cię prześwięcę...
D No, no... tylko bez żadnych świeceń.... No to co, koleś, jesteśmy umówieni? Będzie czadowa zabawa.
P Nie, nie...Ja nie lubię gorącej atmosfery... Rzucam palenie!
A A kysz, diable!
Diabeł czmycha
PRZERAŹLIWY GŁOSPalaczu, czy ci nie żal?
Palaczu, wracaj do faj!
A A cicho tam! Dobrze zrobiłeś, bo już miałam dać sobie siana. Trzymaj się z daleka od używek, a zaoszczędzisz mi roboty. Pa!
Anioł odchodzi.
LIRYCZNY HAPPY END
P O jak mi dobrze! o jak mi dobrze, o... ooo, Zosia idzie! Ja kocham Zosię!
Zosiu, Zosiu już nie palę
Już nie jaram wcale
Z A to świetnie, doskonale!
Już nie będziesz miły smrodzić
Tata nam pozwoli chodzić
Obejmują się, patrzą głęboko w oczy, ale co to? Zosia robi brzydką minę!
Z Coś ci, skarbie, jeszcze powiem:
Umyj najpierw zęby sobie!

