Jeśli chcesz skorzystać z mojej oferty, zastosować bezpłatnie moje materiały lub po prostu masz uwagi, pytania - skontaktuj się ze mną.

Palący problem, czyli piekielna przygoda Palacza Smarkacza (scenariusz, 1997)

Grzegorz Wawrzyński
"Palący problem, czyli piekielna przygoda Palacza Smarkacza"

Skecz napisany dla prowadzonego przeze mnie w latach 1995-1999 kabaretu Brzdęk! Jest to część autorskiego przedstawienia pod tytułem School show. Umieściłem go tutaj, ponieważ jako jeden z niewielu moich tekstów nadal jest wykorzystywany przez szkolne i amatorskie grupy teatralne i kabaretowe.

(Jednoaktówka z happy endem)

OSOBY:

P - Palacz - Smarkacz; K - Kolega Palacza, też palacz, chociaż nie do końca; DZ1, DZ2, DZ3 - trzy atrakcyjne, ale niezbyt rozgarnięte panienki, R- rozsądna dziewczynka; D - najprawdziwszy diabeł z piekła; A - najprawdziwszy anioł z Nieba; Z- porządna Zosia (od słowa porządek oczywiście)

SCENA 1

Palacz - Smarkacz i jego kolega biorą się za palenia papierosów w bardzo ustronnym miejscu, tzn. za rogiem szkoły. Są to najtwardsi twardziele, a ten pierwszy jest jeszcze twardszy od drugiego

P Ale się jara!

 

K Porządnie... Skąd masz takie fajne fajki?

P Sfajczyłem staremu... ale się jara!

K Nooo...o, laski idą... Ale towarówki!

P Popatrz koleś, jak się łapie panienę...

Wchodzą trzy atrakcyjne, ale niezbyt rozgarnięte panienki. Prezentują swoje wdzięki i wdzięczą się do kolesiów.

DZ1 Patrzcie, ćmią chłopaki!

DZ2 Fajne są!

DZ3 Fajnie ubrane!

DZ1 Fajne włosy mają!

DZ3 I kolczyki fajne...

DZ2 Fajnie czuć od nich!

PO, kurtka, ale pierś... pierścionek!

DZ1 Spadaj, frajerku!

P Co jest kobitki, kurtka? Zafajczycie, kurtka?

DZ2 A kopsniesz, kurtka?

P Czego się, kurtka, dla kobiet nie robi...

K ...kurtka!

Częstują się, palą i wszyscy wyglądają na ... idiotów

P Ale się jara, kurtka!

WSZYSCY Porządnie, kurtka!

Właśnie przechodzi Rozsądna dziewczynka

R Wy palicie!

KWypalimy!

R Papierosy palicie!

P Guma słabo się jara...

R Palenie szkodzi zdrowiu!

Palący wybuchają śmiechem

DZ2 Zamelduj koniowi.

R Palenie szkodzi innym!

Chwilę się zastanawiają, ale też wybuchają śmiechem

DZ3 Kup se wałek i przejdź się kawałek.

R Kto pali, ten ma pryszcze

Odruchowo sięgają rękami do twarzy, panienki wyciągają lusterka.

DZ1 Trujesz...

R Ależ skąd! Czytałam w Popcornie.

P Fajnie, że przyszłaś; szkoda, że musisz już iść!

R Od palenia nogi robią się krzywe!

Panienki oglądają nogi; kolega Palacza też.

R I lakier nie trzyma się paznokci... i nos się nie trzyma makijażu...

Panienki rzucają papierosy

R Włosy rosną na uszach i na nosie...

Kolega Palacza jest przerażony.

R I w ogóle się łysieje!

Wszyscy z wyjątkiem Palacza - Smarkacza przechodzą na stronę Rozsądnej Dziewczynki.

P Co jest, kurtka, słuchacie tej baby?!

DZ1 Od palenia robi mi się tak jakoś słabo...

P Pękacie?!

DZ2 Papierosy śmierdzą. Powąchaj się przed lustrem!

P Koleś! Z babami, kurtka, trzymasz? Nie bądź, kurtka, prusakolep!

K Nie drzyj gumiora! Jeszcze przed Pierwszą Komunią miałem rzucić... i już nie będę mówić "kurtka"... Kurtka!

R Ty ciemniaku!

DZ3 Wredny palacz!

DZ1 Zapalnik!

DZ2Dymiarz!

K Kocmołuch!

P Odbiło wam?!

R Poddaj się i rzuć palenie.

P Spadaj na bambus liście pompować!

WSZYSCY Rzuć palenie! Rzuć palenie! Rzuć palenie...

Palacz - Smarkacz ucieka przed napierającymi na niego.

SCENA II

Palacz - Smarkacz kilka lekcji później. Diabeł i Anioł w walce o jego duszę ( a dokładniej zdrowie)

P Co jest? Nikt nie przychodzi popalić? To już trzecia przerwa...

D Ej, koleś, zapalimy?

P Co by nie...

Palą

P A coś ty taki czerwony i osmolony?

D Od palenia ... w kotle.

P Nie znam. Ja palę Extra Turbo Stereo Silne... To ile ty dziennie palisz?

D A ktoby zliczył.. ile się zmieści.

P Nie rozumiem... kilka naraz?

A To szatan jest przecież, matołku!

P Kto???

A No co, diabła nie widziałeś w telewizji?

D Cześć...

P O krótka rączka! Chyba zapaliłem dzisiaj o jednego za dużo.

A W ogóle nie powinieneś palić...

D Nie słuchaj tego przerośniętego łabędzia. Pal ile płuca zapragną. Jak się napalisz, to kto wie, może karierę u nas zrobisz.

P wielką?

D Piekielnie wielką! Własny kociołek możesz mieć; z regulacją wysokich temperatur.

P Nie przepadam za wysokimi temperaturami...

D Jak to? A papieroski?

A Odczep się od niego, rogaczu, bo jak cię prześwięcę...

D No, no... tylko bez żadnych świeceń.... No to co, koleś, jesteśmy umówieni? Będzie czadowa zabawa.

P Nie, nie...Ja nie lubię gorącej atmosfery... Rzucam palenie!

A A kysz, diable!

Diabeł czmycha

PRZERAŹLIWY GŁOSPalaczu, czy ci nie żal?

Palaczu, wracaj do faj!

A A cicho tam! Dobrze zrobiłeś, bo już miałam dać sobie siana. Trzymaj się z daleka od używek, a zaoszczędzisz mi roboty. Pa!

Anioł odchodzi.

LIRYCZNY HAPPY END

P O jak mi dobrze! o jak mi dobrze, o... ooo, Zosia idzie! Ja kocham Zosię!

Zosiu, Zosiu już nie palę

Już nie jaram wcale

Z A to świetnie, doskonale!

Już nie będziesz miły smrodzić

Tata nam pozwoli chodzić

Obejmują się, patrzą głęboko w oczy, ale co to? Zosia robi brzydką minę!

Z Coś ci, skarbie, jeszcze powiem:

Umyj najpierw zęby sobie!