Jeśli chcesz skorzystać z mojej oferty, zastosować bezpłatnie moje materiały lub po prostu masz uwagi, pytania - skontaktuj się ze mną.

Poezja naiwna (wybór)

Wątek szpiegowski

… i pójdzie nienawiść miłości śladem
podąży z nią zazdrość – podwójny agent
i na rozstaju  dowodów miłości
okradną ją z marzeń i tożsamości
zrzucą swe maski na balu złudzeń
przebiją serca ostrzem pomówień
pretensji trucizną dokończą dzieła
z życiem ujdzie tylko nadzieja…


Zaślepiony

Kochał jej twarz w świetle księżyca
rozjaśniającym ten uśmiech drwiący.
Uwielbiał gwiazd półcień na licach
co kryje sekret w obliczu nocy.

Lecz gdy  światłocień miłości skonał,
odkrył anioła z sercem demona.


Moja Irlandia

Gdzie marzenia pasą się zielenią

nadziei, co w złudzeniach się  popieli;

gdzie Emi ponętnej ciała łakniesz

gracji, co bytu pozbawia racji;

gdzie dość polegania na cudzym łożu

zesłania i godności trwonienia reszty,

tutaj ci wieszczy

upadek ostatni

twoja osobista Kasandra,

ostatni składając rym…

Your fucken irish dream…


 

Przenikliwość pożądana

Schowani pod słońca nocnym odbiciem
chłonąc nawzajem księżycowe oblicza
ja gładzić będę skrzydła motyli
ty niebo twarzy ku mnie pochylisz

Zamknięci w kapsule odcodziennienia
przed losem chronieni przeźroczem cienia
ja będę pragnień rozgryzał brzoskwinie
ty moje w echo zamienisz imię.

wiesz?
ja też

zaraz się stanie
nasze przenikanie


Halo

Tato? Chodźmy na spacer
i ty kwiatów nazrywasz,
a ja na łące zatańczę

Tato, weź mnie za rękę
i ty historię opowiesz,
a ja zaśpiewam pięknie.

Tato!
Przytulmy się mocno
i ty
obiecaj, że wrócisz,
a ja
bać się nie będę nocą.

Tato?
Halo?


Wielki wybuch

gdy wzrokiem sięgnął
głęboko w oczy
dostrzegł w kosmosie jej wahań
eksplozję skutków niezrozumienia
w centrum wspólnego wszechświata
...
a po nim tylko
na peryferiach
miłości antymateria


Udręczenie

Wywlekają nocą
wymuszają zeznania

razy w głowę
kopniaki po żebrach
duszenie kolanem
podtapianie
przypalanie

i sól w oczach
szpilki pod paznokcie
i gorycz bezsilności

odchodzą
ale znów wrócą

Wspomnienia

Niech się wreszcie odczepią!
Albo - by je uciszyć
spiszę je wszystkie...


Mikroklimat

Lunęło
szyba od wody się poci
błysnęło
wirują  kłęby wilgoci
zagrzmiało
szaleją fale garbate
zawrzało

Można już zalać herbatę.


Żal w aluzjach

Skarżyły się często firany,

że je zasłony cisną do ściany

Marszczyły się na to zasłony w gniewie

i z wielką złością zsuwały do siebie

Lecz nadszedł koniec aluzji zasłon

poczucie żalu w firanach zgasło,

gdy ktoś się pozbył  zasłon, falbanek

i kupił żaluzje zamiast firanek.